chatlive.pl

Niespodziewany sex biurowy. – Opowiadanie erotyczne

Kolejny rutynowy czwartek. Wstałam, prysznic, śniadanie i do pracy. Od godziny ósmej do szesnastej, często i dłużej. Zbliżał się koniec roku więc nerwowa atmosfera. Już na wejściu usłyszałam, że zostanę dłużej. W sumie było to bez znaczenia dla mnie. Wzięłam się za swoją pracę. Po godzinie szesnastej do mojego biurka zbliżyła się osoba, która miała dostarczyć brakujące dane. Nawet nie spojrzałam tylko poprosiłam, by zostawił je na biurku, słyszałam męski głos. Nie chciałam się pomylić, dlatego nie odrywałam wzroku od swojego zestawienia.
– Może przynieść coś do jedzenia? Nigdy nic nie jesz jak się wciągniesz.
Słowa te zaciekawiły mnie i głos był bardzo znajomy. Wstawiłam ostatnie dane do tabeli i spojrzałam na mężczyznę o znajomym głosie. No nie wierzę, patrzyłam na Bartka.
– Co Ty tutaj robisz?
– Jak widać pracuję
– Od kiedy? Przecież wyjechałeś.
– Wróciłem trzy miesiące temu.
– Aha, ok. Dzięki za dostarczenie dokumentów, wracam do pracy.
– Wracam do pracy? I tylko tyle?
– Tak, tylko tyle. Jesteśmy w pracy.
Przypomniałam sobie świetne chwile z Bartkiem, był facetem idealnym dla mnie. Nagle podjął decyzję, że wyjeżdża i tak zrobił. Kontakt się urwał, nie mogłam zrozumieć skąd nagle taka decyzja, jednak nie wnikałam w to. Wyjechał i już.
– Dobrze, wobec tego do zobaczenia.
Nie odpowiedziałam nic, skupiłam się na uzupełnianiu danych, które otrzymałam. Praca szła dosyć szybko, nawet nie zauważyłam, że już 20.
Zerknęłam na biurko, na rogu leżała kanapka i sok. Domyśliłam się, że Bartek je zostawił, byłam tak głodna, że zjadłam to w sekundę. Spojrzałam ile mi zostało, no jeszcze tylko godzinka. Wzięłam się do pracy, po godzinie było koniec. Byłam zadowolona i bardzo zmęczona. Wyłączyłam komputer, poukładałam dokumenty i szybkim tempem poszłam do ubikacji. Wychodząc z ubikacji przy drzwiach spotkałam Bartka. Bez wahania i skrupułów przycisnął mnie do ściany. Stałam nieruchomo, stanowczym ruchem odepchnęłam Bartka dodając, by nie pozwalał sobie na
zbyt dużo. Nie zdziwiło go to wcale, poinformował mnie, że wie, iż z nikim się nie spotykam. Docisnął mnie ponownie do ściany i otworzył drzwi do toalety. Tego już za wiele, pomyślałam kiedy wylądowaliśmy w toalecie.
Zamknął drzwi za sobą nie odrywają swego ciała od mojego. Zaczął mnie zachłannie całować, byłam tym zbulwersowana i oczywiście to powiedziałam. Z tego co zauważyłam Bartek mnie nie słuchał, nie przerywał całowania. Zapytał tylko kiedy ostatnio mnie ktoś zadowolił.
Oczywiście odpowiedziałam, że to nie jego sprawa. Poczułam jego dłoń między udami, przypomniałam sobie jak świetny seks z nim był. Jego dłoń wędrowała coraz wyżej, poczułam ją na pośladku, a następnie była już pod bielizną. Usłyszałam:
– Rozluźnij się, daj zrobić sobie przyjemność.
– Sobie czy Tobie?
– Głównie Tobie.
Jego palce wdzierały się do już wilgotnawej szparki. Udało się mu je w nią wcisnąć, masował moją cipkę od środka. Z każdą chwilą stawała się wilgotniejsza. Zaczął posuwać mnie palcami, moje soki zaczęły obficie wyciekać. Nie czekał dłużej, odwrócił mnie do ściany, pochylił, ściągnął swoją i moją bieliznę i wsunął zdecydowany ruchem kutasa do cipki. Poczułam go od razu we wnętrzu. Jego ruchy były ostre i zdecydowane. Te ostre pchnięcia sprawiały, że z mojej cipki wypływało jeszcze więcej soków. Dodatkowo masował mnie dłonią, po czym wyciągnął ją i dał oblizać mi palce. Spytał czy jest mi dobrze i czy za tym tęskniłam. Nic nie odpowiedziałam, a on posuwał mnie dalej. Usłyszałam swoje pojękiwania z rozkoszy. Ponownie zapytał czy jest mi dobrze, a ja znowu nie odpowiedziałam. Przyspieszył tempo, fiuta wyciągał prawie całego, by następnie wbić go ponownie. Jęczałam głośniej, zapytał czy ma wyjść i zaczął delikatnie go wyciągać. Wtedy już odpowiedziałam. Nie chciałam by wychodził, chciałam by mnie rżnął dalej. Tak też zrobił, wsuwał go do samego końca, dociskał jak najmocniej, wypięłam się bardziej. Ten widok rozgrzał i jego. Mój wypięty tyłek i cipka, która mówi rżnij mnie bardziej. Było tak rozkosznie, mięśnie mojej cipki zaczęły się zaciskać i wtedy poczułam ciepło spermy. Jeszcze kilka cudownych pchnięć i strzałów. Usłyszałam jak podciąga swoje spodnie oraz zapina rozporek. Wychodząc powiedział, że było całkiem sympatycznie i do zobaczenia na zewnątrz.